Skip to content

ZSO Chęciny

Sections
Personal tools
You are here: Home » Nauczanie zintegrowane » Scenariusz spotkania z rodzicami

Scenariusz spotkania z rodzicami

Document Actions
TEMAT: DZIECI TRUDNE DO KOCHANIA

Spotkanie ma na celu:

- uświadomienie rodzicom ich roli w wychowaniu dziecka

- zapoznanie rodziców z trudnościami wychowawczymi innych

- określenie przypuszczalnych przyczyn trudności wychowawczych

- wskazówki dla rodziców kierowane do nich przez ich własne dzieci

Referat, który rozpoczynałby spotkanie zawiera bardzo ważne stwierdzenie, że nie ma dzieci złych, ponieważ każde zło uzewnętrzniane przez dzieci ma głębokie przyczyny, które należy rozpoznać i wykluczyć dla jego dobra.

Treści przekazane są na podstawie informacji Kuratora Oświaty w Kielcach.

Referat:

Ostatnio często obserwuję niewłaściwe zachowanie młodzieży. Agresja, wulgaryzmy, wandalizm, alkoholizm, palenie papierosów, narkotyki – to najczęściej spotykane problemy. Szukam przyczyn tego stanu rzeczy. Słyszy się głosy: To tak cię uczą w szkole? Czy w domu tak cię wychowali? Niektórzy rodzice próbują zrzucić odpowiedzialność za wychowanie swoich dzieci na szkołę, a przecież to oni są pierwszymi i najważniejszymi wychowawcami swoich dzieci. To oni ponoszą konsekwencje wykroczeń swoich nieletnich dzieci. Szkoła ma wspierać, ale nie zastępować rodziców w ich pracy wychowawczej. Dziecko przebywa w szkole tylko kilka godzin w ciągu dnia, resztę czasu powinno spędzać w domu lub w miejscach akceptowanych przez rodziców. To rodzice powinni wiedzieć, co dziecko robi w czasie wolnym, wieczorem w dni wolne od zajęć szkolnych.

Mamy problemy z dorastającymi dziećmi, bo nie potrafimy być konsekwentni. Nie potrafimy właściwie stosować metod wychowawczych: nagrody i kary. Domagamy się często, by szkoła dotkliwiej karała, stwierdzamy, że w szkole brak dyscypliny. Pamiętajmy, że nie ma dzieci złych, są tylko dzieci skrzywdzone, zaniedbane, niewłaściwie kochane. To one stwarzają trudności wychowawcze. Dziecko zranione przez życie, przez sytuacje życiowe, przez błędy dorosłych będzie raniło innych – swoich rówieśników, rodziców, napotkanych przechodniów.

Do szkoły przychodzą dzieci z różnych rodzin. Wszelkie problemy i kryzysy rodzinne odbijają się na dziecku. Często rodzice poniżają swoje dziecko, upokarzają je od najmłodszych lat, upatrując w tym działaniu skutecznej metody wychowawczej. Takie dzieci przychodzą do szkoły i odreagowują sytuacje domowe na rówieśnikach. Wieczorami wychodzą z domu, wracają ukradkiem, bojąc się rodziców. Szukają akceptacji poza najbliższymi. A towarzystwo, w którym często dobrze się czują to często koledzy, którzy poczęstują papierosem, piwem albo jeszcze gorszymi używkami.

Nie ma dzieci złych! Trudno kochać dziecko, które rani, jest agresywne, używa wulgaryzmów, ale za tym złem, które tkwi w dziecku, kryje się osobista tragedia, bezradność, strach do którego dziecko nie chce się przyznać, którego się wstydzi. Stąd zazdrość, agresja, nałogi, złe towarzystwo, w którym dziecko szuka nieprawidłowego zachowania, bo jak powiedział Platon : „nikt nie jest zły dobrowolnie”. Dziecko musi czuć, że jest kochane. Gańmy jego postępowanie, a nie krytykujmy dziecka. Musimy karać swoje dziecko za nieprawidłowe zachowania, ale pamiętajmy przy tym, by je karać rozsądnie, by dobrze przemyśleć rodzaj kary. Janusz Korczak napisał : „Są różne straszne rzeczy na świecie, ale najstraszniejsze, gdy dziecko boi się ojca, matki, wychowawcy. Boi się – zamiast kochać, zamiast szanować!”

Wychowanie jest niezwykle delikatnym i skomplikowanym zadaniem, ponieważ wymaga równocześnie miłości i dystansu, łagodności i stanowczości, cierpliwości i zdecydowania. Te cechy wymagają od rodzica, wychowawcy nie tylko serca, lecz zdrowego rozsądku, trzeźwości umysłu i równowagi wewnętrznej. Nie stosujmy kar pod wpływem emocji. Dzieci trudne, to dzieci, które mają obniżone poczucie własnej wartości, dlatego należy podejmować takie działania, aby podnieść ich wiarę w siebie. Dowiedziono, że częste stosowanie wobec dziecka: zawstydzenia, pogróżek, wyśmiewania, odrzucania, poniżania, ciągłego wytykania błędów, zbyt silnych kar cielesnych przyczyniają się do rozerwania więzi rodzinnych, braku kontaktu z dzieckiem, wywołują żal do rodziców, wzbudzają gniew, bunt przeciwko nim, chęć zemsty, depresje, upór, wstyd, rozpacz. Dziecko świadomie unika kar, dlatego kłamie, ukrywa się, ucieka z domu, zrzuca winę na innych.

Dziecko bite przez rodziców będzie biło słabszych, dziecko w obecności którego używa się wulgaryzmów, będzie używało w swoim codziennym języku. Narzekamy, że młodzież jest zła, zepsuta, a sami często zachowujemy się nagannie. Używamy wulgarnych słów w stosunku do najbliższych, nadużywamy alkoholu, palimy papierosy, zaniedbujemy swoje obowiązki. Za złe zachowanie winimy wszystkich wkoło: szkołę, kościół, kolegów, telewizję, prasę…Tymczasem rodzice są odpowiedzialni za wychowanie swoich dzieci, a nie wszyscy dookoła. Szkoła uczy określonego sposobu rozumienia człowieka oraz otaczającej go rzeczywistości, wprowadza w określony typ więzi społecznych oddziałując na uczniów przez wiele lat i to w okresie, który wywiera istotny wpływ na kształtowanie się postaw i przekonań danego człowieka. Z tego względu uczniowie szkoły są zawsze jej wychowankami.

Szkoła – podobnie jak rodzina – jest zawsze miejscem wychowania. Konieczna jest więc współpraca między domem a szkołą, by wychowanie było skuteczne. W życiu bywa jednak różnie. Nauczyciele przeżywają coraz większe problemy w kontaktach z rodzicami swoich wychowanków. Jeszcze 10 czy 20 lat temu rodzice byli sprzymierzeńcami swoich dzieci. Upominali swoich synów czy córki, zwiększali stopień kontroli, stosowali sankcje za błędne zachowanie czy złe wyniki w nauce. Obecnie znaczna część rodziców przeżywa kryzys osobisty, małżeński. W kontaktach z nauczycielem zachowują się w sposób naiwny, np. za wszelką cenę usprawiedliwiają błędy swoich dzieci. Negują ewidentne fakty. Nauczyciele stoją w tej sytuacji przed podwójnym zadaniem: muszą wychowywać uczniów i ich niedojrzałych rodziców. Ścisła współpraca ze szkołą jest najskuteczniejszym gwarantem niezawisłości wychowawczej szkoły i jej rzeczywistej troski o rozwój i dojrzałość młodego pokolenia Polaków. Aby pomóc siebie i innym, którzy borykają się z problemem wychowawczym proponuję kilka wskazówek:

RODZICU

Nie udawaj, że twoje dziecko nie sprawia trudności wychowawczych, jeżeli są na niego skargi, jeżeli kłamie, późno wraca do domu…

Poznaj prawdę o swoim dziecku i przyjmij ja.

Postaraj się szukać przyczyn złego zachowania. Nie broń dziecka na siłę, nie obwiniaj innych za jego naganne czyny.

Ucz go odpowiedzialności za to, co robi.

Bądź konsekwentny, kary stosuj z umiarem.

Szukaj pomocy u fachowców: w szkole, w poradniach.

Rozmawiaj o problemach wychowawczych z innymi rodzicami.

Czytaj fachową literaturę psychologiczno- pedagogiczną.

Sam bądź odpowiedzialnym człowiekiem.

Pamiętaj, że skuteczni są tylko rodzice, którzy łączą słowa z jednoczesną postawa moralną. Bądź wzorem dla swojego dziecka

Kolejnym etapem zebrania jest dyskusja na poruszony temat. Rodzice zgadzają się lub nie z przytoczonymi we wstępie teoriami.

Zwracam uwagę, że istnieją słowa, które mogą zmienić klimat rodzinny i przede wszystkim stać się podstawą pozytywnego wizerunku siebie samego, tak zasadniczego w normalnym rozwoju dzieci.

NA PRZYKŁAD

Kocham cię! – Zdanie, którym szasta telewizja, piosenka, a o którym zapomina się w rodzinie. Posiada ogromna moc. Każdego dnia dziecko powinno usłyszeć od swojego rodzica to magiczne słow.

Jesteś ładny (-a). – Dzieci lubią komplementy, czują się dowartościowane, zauważone. Jestem szczęśliwy, że cię mam. – dziecko, słysząc te słowa czuje, że zawsze czekano właśnie na niego.

Licz na mnie! – Dziecko musi widzieć, że cokolwiek się stanie, zawsze będzie wysłuchane z miłością i obiektywizmem.

Co o tym sądzisz? – Dziecko czuje, że rodzic się z nim liczy, choć nie musi się z nim zgadzać. Możesz płakać, jeśli chcesz. – Każda osoba musi wiedzieć, że jest takie miejsce, w którym nie musi udawać.

Mam do ciebie zaufanie. – Zachęta rodziców do odpowiadania za swoje postępowanie wyzwala w dziecku wiarę w siebie i samodzielność.

Pięknie jest móc być razem. – Nikt nie może rozwijać się dobrze, jeśli nie czuje, że stanowi niezastąpioną cząstkę szczęścia rodziny.

W dalszej części spotkania podkreślam konieczność codziennych rozmów z dziećmi o ich sprawach i problemach, które budują wzajemną więź, zaufanie i autorytet oraz pozwalają na rozładowanie napięć międzypokoleniowych.

Opracowały:

Katarzyna Terelak

Marzena Łebek

Elżbieta Krzysztofek

Malwina Kurbańska

Grażyna Metrycka

Lidia Mazur

Created by admin
Last modified 2006-11-23 01:24
« August 2008 »
Su Mo Tu We Th Fr Sa
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31            
 
 

Powered by Plone

This site conforms to the following standards: